| Nie poprawiajmy Pana Boga |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| Czwartek, 15 Lipiec 2010 13:20 |
|
Problem niepłodności, dotykający około dwóch milionów Polaków, co pewien czas staje się elementem kampanii politycznej. Takim humbugiem propagandowym jest lansowane i przedstawiane jako jedyne rozwiązanie sztuczne zapłodnienie metodą in vitro, dokonywane poza organizmem kobiety. In vitro nie jest akceptowane przez Kościół katolicki, jako sprzeczne z wiarą chrześcijańską i prawem naturalnym, naruszające godność człowieka i prawa dziecka. W tym ze względu m.in. na zabijanie, selekcję i mrożenie ludzkich zarodków, będących istotami ludzkimi, którym należy się pełna ochrona prawna, zwłaszcza ochrona prawa do życia. Wbrew temu, co twierdził na przykład Bronisław Komorowski, popierający in vitro, metoda ta nie jest sposobem leczenia bezpłodności. Są inne, zgodne z etyką chrześcijańską, przede wszystkim naprotechnologia (natural procreative technology). W obronie godności człowieka Naprotechnologia została opracowana przed prawie trzydziestoma laty w USA przez prof. Thomasa W. Hilgersa, ginekologa, chirurga i specjalistę chorób kobiecych, dyrektora Instytutu Naukowego im. Papieża Pawła VI w Omaha. Celem instytutu było opracowanie metod antykoncepcji, które byłyby akceptowane przez Kościół katolicki, zgodnie z dyrektywami Pawła VI przedstawionymi w encyklice „Humanae Vitae”. Pełna wersja tekstu dostępna w drukowanej formie miesięcznika „Moja Rodzina”
|
| Zmieniony ( Czwartek, 15 Lipiec 2010 15:04 ) |





