Ruch Przełomu Narodowego
TOŻSAMOŚĆ ROZBROJONA PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Czwartek, 15 Lipiec 2010 13:19

Piotr Szalaty

 

Źle się dzieje, gdy instytucje państwowe pod „bezpieczniackimi” argumentami niszczą oddolną potrzebę kultywowania tożsamości własnego narodu, zabierając przedmioty-symbole będące w rękach ludzi-symboli.

Tożsamość historyczna i narodowa to nie tylko tzw. kultura wysoka, gospodarka czy fakty polityczne, ale także będące w prywatnych rękach zbiory historyczne, które świadczą o wielkości państwa polskiego. Ta tożsamość, o której zachowanie tak dbał prezydent Lech Kaczyński.

Historia majora Waldemara Nowakowskiego po kilkudziesięciu latach zatoczyła koło. To wielki patriota, jeden z najmłodszych powstańców warszawskich, syn znanego dowódcy zgrupowania „Żubr” na Żoliborzu, członek drugiej konspiracji, a dla komunistów – groźny reakcyjny bandyta skazany w czasach stalinowskich na odsiadkę za ów kontrrewolucyjny bandytyzm. W III RP potraktowany jak członek przestępczego gangu.

W zorganizowanej akcji, pod nieobecność Nowakowskiego, policjanci z Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji dokonali w lipcu 2008 roku konfiskaty niespełna dwustu sztuk broni. Niesprawnej i tylko z wyglądu przypominającej „niebezpieczną”. Akcja została nagłośniona jako niewyobrażalny sukces stołecznej policji, z oczywistym podkreśleniem likwidacji nielegalnego arsenału.

Reakcyjny kolekcjoner

Żeby ukazać absurdalność sytuacji, trzeba cofnąć się o kilkadziesiąt lat – do momentu, kiedy młody Waldek Nowakowski został zatrzymany przez funkcjonariuszy Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego i przewieziony do Pałacu Mostowskich, czyli dzisiejszej Komendy Stołecznej Policji.

Przynależność do reakcyjnego podziemia była jednym z głównych zarzutów stawianych młodemu chłopakowi w trakcie śledztwa, a potem w czasie procesu sądowego, który zakończył się wyrokiem kilku lat pozbawienia wolności.

Mimo przeciwności mjr Nowakowski najpierw potajemnie, a potem otwarcie, zaczął gromadzić wszelkie militaria historycznie związane z Polską. Oryginalne szable, bagnety, elementy wyposażenia żołnierzy wszystkich armii przechodzących przez Polskę, w tym mundury m.in. sowieckich koalicjantów Hitlera z Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej (ROA), odzienie polskich partyzantów i powstańców warszawskich, mundury z września 1939 r. itd. Arsenał broni palnej to ponad 200 oddzielnych historii każdej sztuki broni, którą – jeśli była jeszcze sprawna – major osobiście pozbawiał cech użytkowych przez zepsucie mechanizmu spustowego. Wartość kolekcji na wolnym rynku to nawet 300 tysięcy złotych. Władze PRL nie nękały Nowakowskiego i o ile ciężko mówić o pomaganiu, to na pewno nie przeszkadzały w realizacji życiowej pasji kolekcjonera militariów.

 

Pełna wersja tekstu dostępna w drukowanej formie miesięcznika „Moja Rodzina”

 

Zmieniony ( Czwartek, 15 Lipiec 2010 15:05 )