| BOLESNA STACJA |
|
|
|
| Wpisany przez Administrator |
| Czwartek, 15 Lipiec 2010 13:17 |
|
Katastrofa smoleńska z 10 kwietnia to kolejne świadectwo męczeństwa w historii naszego narodu. Sanktuarium w Kałkowie-Godowie łączy w sobie chrześcijańską troskę o bliźniego z pamięcią narodową. Niedawno zostało poświęcone Oratorium Pamięci Ofiar Katastrofy Smoleńskiej z 10 kwietnia 2010 r. Co stanowiło impuls do jego zbudowania? Opiekunką naszego sanktuarium jest Matka Boża z orłem na piersi. Opiekunka narodu. Dlatego w sanktuarium odbywają się cotygodniowe czuwania modlitewne w intencji ojczyzny, które rozpoczęły się tydzień po ogłoszeniu w Polsce stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. Nie mogliśmy więc nie upamiętnić ludzi, którzy zginęli za prawdę o Katyniu. Prezydent Lech Kaczyński z małżonką, dr Janusz Kurtyka, Stefan Melak, Anna Walentynowicz, poseł z naszego regionu Przemysław Gosiewski – to tylko niektórzy z nich... W tej kolejnej bolesnej stacji relikwiarza pamięci narodowej umieściliśmy w kamiennym konturze mapy Polski zdjęcia wszystkich ofiar z parą prezydencką na czele. Jest ziemia z miejsca katastrofy w pięknej kamiennej urnie, jest kawałek wraku samolotu, krzyż z wkomponowanym wizerunkiem żołnierza z przestrzeloną głową w objęciach Matki Boskiej. Głuchoniemi umieścili tam tablicę pamiątkową, gdyż to ich chciał odwiedzić w lipcu prezydent Lech Kaczyński w czasie wizyty w sanktuarium. Zawsze, ilekroć tu jesteśmy, Golgota, w której znajdują się m.in. kaplice poświęcone zbrodni katyńskiej, twórcom Polskiego Państwa Podziemnego, Armii Krajowej, Narodowym Siłom Zbrojnym, a z czasów współczesnych – m.in. błogosławionemu ks. Jerzemu Popiełuszce, górnikom z kopalni „Wujek”, robi na nas niesamowite wrażenie. To dzieło unikatowe. Skąd pomysł? Nie pochodzę z rodziny inteligenckiej, ale rodzice bardzo cenili naukę i formację patriotyczną. Starali się, byśmy czytali „Potop”, książki Żeromskiego… Odnotowywałem wszystkie momenty męczeństwa Polaków nie tylko w literaturze, spotykałem też bardzo ciekawych ludzi, którzy przekazywali mi rzeczy, o których nie można było wtedy głośno mówić. Te wartości – wierność, troska o dobro ojczyzny – zapadały głęboko w moje serce, a później rodziła się potrzeba uchronienia od zapomnienia świadectw miłości do Boga i do ojczyzny. Tworząc sanktuarium, chciałem skłonić do zadumy. Matka Boża przez orła białego chce przekazać, że upominanie się o to godło, o polskie wartości, jest naszym obowiązkiem. Postanowiłem, że to Golgota będzie martyrologią narodu polskiego, i rzeczywiście myślę, że to Bóg tego chciał. Dzisiaj weszliśmy w czas liberalizmu, w którym chce się te wartości zmarginalizować. Wcześniej próbowali to zrobić komuniści. Bez skutku… Dzisiaj sytuacja jest bardziej skomplikowana niż za czasów komunistycznych. Wtedy kazano nam czcić Stalina, Lenina, ale przynajmniej był wyraźny podział: „my” i „oni”. Jest jeszcze jeden szczególny składnik Golgoty: oratorium upamiętniające Polaków, którzy podczas II wojny światowej ratowali życie Żydom. Przypomnijmy, że tylko u nas taka pomoc karana była śmiercią, jej skala była olbrzymia, a mimo to po wojnie okrzyknięto nas narodem antysemitów. Trudno o większą niesprawiedliwość. To oratorium, podobnie jak to poświęcone męczennikom polskim na Wileńszczyźnie czy przygotowywane upamiętnienie ofiar Syberii, Kazachstanu, Ukrainy i Białorusi, to nasze wołanie o prawdę. Nie jesteśmy żadnymi antysemitami, fakty mówią co innego – trudno spotkać inny naród tak heroiczny w ratowaniu życia Żydom, którzy znaleźli wolność na tolerancyjnej polskiej ziemi. Mogę to potwierdzić, zdobyłem ten materiał – album Polaków, którzy zostali wyróżnieni jako sprawiedliwi wśród narodów świata. Praca formacyjna prowadzona przez Księdza w sanktuarium została doceniona przez Instytut Pamięci Narodowej przyznaniem w czerwcu 2009 r. tytułu Kustosza Pamięci Narodowej. Jest to chyba jedna z najpiękniejszych nagród za pracę na rzecz ludzi, Kościoła i ojczyzny? Szczycę się nią, choć nie wiem, czy na nią zasłużyłem. Szczycę się także możliwością spotkania z poprzednim kierownictwem IPN. Prezes Janusz Kurtyka i jego współpracownicy byli piewcami polskości. Tak w postępowaniu, jak i w myśleniu. Kwiat patriotyzmu, tak jak prezydent RP Lech Kaczyński i inni, którzy ponieśli śmierć pod Smoleńskiem. Jesteśmy świeżo po powodzi, ale przecież pomoc płynąca z sanktuarium nie dotyczy li tylko osób poszkodowanych przez tę tragedię. Tu znaleźli swój dom samotni, uzależnieni, opuszczeni przez rodziny i odrzuceni przez państwo… Czy wzrasta liczba osób potrzebujących pomocy, samotnych, niepełnosprawnych? Pomagamy, na ile możemy, na ile nas stać, tak mówi nam serce i takie jest nasze powołanie. W chwili, gdy rozmawiamy, szykowane są kolejne transporty na tereny popowodziowe. A liczba potrzebujących zgłaszających się do nas po pomoc materialną i socjalną wzrasta, wciąż niepokojąco wzrasta. Do ubiegłego roku miałem 3 tys. rodzin, czyli około 12 tys. osób. Są to zarówno ludzie biedni, chorzy, samotni, uzależnieni, jak i rodziny wielodzietne. Każdego przyjmujemy. By zapewnić jak najlepszą pomoc, sprowadzamy najpotrzebniejszy sprzęt: łóżka, wózki inwalidzkie, balkoniki, pampersy. Państwo niestety nie spełnia tu swojej roli. Sanktuarium się zmienia. Dwa lata temu hospicja dla dzieci i dorosłych chorych onkologicznie ledwo wyrastały z fundamentów. Dziś są prawie na ukończeniu… W tej chwili do domków wchodzą już hydraulicy, a po nich przyjdzie kolej na tynkarzy. Tak więc można powiedzieć, że jest już bliżej niż dalej. Jak Matka Najświętsza pozwoli, a Bóg da zdrowie – to będzie dobrze i będzie dokończone.
Fot. Julia M. Jaskólska n
Polsce wierzącej i cierpiącej Golgota – to dwunasta stacja Drogi Krzyżowej, przypominająca śmierć Jezusa. Golgota Narodu polskiego przy Sanktuarium Matki Boskiej Bolesnej Królowej Polski w Kałkowie-Godowie upamiętnia męczeńską historię narodu polskiego. W latach 1988-1991 wzniesiono mur pięciu kondygnacji tego niecodziennego, ponadtrzydziestometrowego pomnika, w którego wnętrzu wybudowano m.in. kaplicę Powstania Warszawskiego, celę śmierci św. Maksymiliana Kolbego, kaplicę katyńską, kaplicę patrona „Solidarności” bł. ks. Jerzego Popiełuszki, męczennika za odzyskana wolność w naszych czasach. W Golgocie znalazła się cała wierząca i cierpiąca Polska. Taki właśnie był pomysł księdza Czesława Wali, dla którego każdy człowiek posiada swoje odniesienie tak do Boga, jak i do historii swojego narodu. Stąd w kałkowskiej Golgocie zlewa się niejako w jedno męka Chrystusa z męką narodu polskiego.
13 kwietnia na terenie sanktuarium posadzono dęby pamięci w hołdzie parze prezydenckiej, Annie Walentynowicz i posłowi Przemysławowi Gosiewskiemu oraz gen. Bryg. Władysławowi Kuleszy, zamordowanemu w Katyniu w 1940 r. Sadzenie dębów pamięci jest elementem Ogólnopolskiego Programu Edukacyjnego „Katyń – ocalić od zapomnienia”, któremu patronował prezydent Lech Kaczyński.
Przy budowie oratorium ofiar katastrofy pod Smoleńskiem użyto ostrych kamieni, ponieważ wydarzenia z 10 kwietnia przejmowały grozą. |
| Zmieniony ( Czwartek, 15 Lipiec 2010 14:59 ) |





